Niespełna rok temu wybraliśmy się w składzie Michał Juraś, Krzysiek Poskrobko, Szymon Sipowicz, Krzysztof Godek w odwiedziny do naszych ziomali w Londynie. Jakimś trafem materiał zaległ na dysku i dopiero teraz w kilku częściach zobaczy światło dzienne.
Lecimy dreamlinerkiem, który zapewne przygotował dla nas ziom Kamil Caputa.
Dach nad głową i kawkę zapewnił nam nasz stary ziom Derin wraz ze swoja dziewczyną Moniką… za co dziękujemy.
Jeszcze tego samego dnia podbiliśmy na legendarny South Bank. Pogoda i temperatura nie rozpieszczała więc… kupa.
Następnego dnia aura była trochę lepsza.
Po ok godzinie i kilkunastu spotach dotarliśmy w takie ciekawe miejsce. Z jednej strony wyglądało tak…
… a z drugiej tak.

Był też spot, który w zasadzie nie przypadł nam do gustu, więc poszło coś na szybko jak ten drop in Miśka.
W Londynie jak to w dużym mieście sporo czasu spędza się w metrze.
…chyba ze ma się rower, jak nasz ormiański przyjaciel Aram.

Druga część soon…
Text, photo: Kuba Bączkowski




