Vans Shop Riot 2024!

0

W zeszły weekend na Katowicki rewir wjechały ekipy najlepszych Skateshopów z rejonu Czechy-Polska-Słowacja, wspierane przez Europejski team Vansa, z Doobiem na czele. Wszystko po to, aby wspólnie świętować najbardziej odjazdowe teamowe zawody świata – Vans Shop Riot.

Zaczęło się niby niewinnie – kulturalna piątkowa schadzka na PTG. Zapoznawcze piwko i wstępne jazdki. Nic bardziej mylnego.. popelina jak stąd do Rzeszowa, z dwie setki ludzi i best tricki współorganizowane przez Vans, SkatePTG, Skate Yard, Monster i Szplin. 3 tysia, w nominałach od 20 do 200 zeta, powędrowało do rąk własnych najodważniejszych śmiałków w super-kreatywnych best trickach. Odbył się contest na NBD railu wzdłuż cokołu pomnika gdzie mieliśmy przyjemność zobaczyć między innymi Fs Feebs w wykonaniu Harrego Pottera, Nosegrind w wykonaniu Andrzeja JPII czy Bs Fifty na Backlip w wykonaniu Stepana Baresa. Bardzo elegancka rozgrzewka pozwoliła na podniesienie poprzeczki i przeniesienie się na Grind na cokole pomnika.

Notka od autora: Generalnie ten NBD pomysł na best trick na Katowickim PTG wziął się z Amerykańskiego 411 Video: Around The World II – gdzie Amerykańscy Profesjonaliści z branży skate, we wczesnych latach dwutysięcznych odwiedzają ubogie kraje wschodnie, w tym nasz rodzimy Poldonik. Los sprawia, że trafiają na PTG gdzie ich uwagę przykuwają polskie ciężkie dykty, które obijają się. Z wykorzystaniem tych dykt mordy budują bump na cokół pomnika i włala. Mamy pomysł na best trick w 2024. Zainteresowanych odsyłam do video ponieważ warto. Gutek wyjaśnia Amerykańską scenę na bibliotece śląskiej, że aż miło popatrzyć. Pozdrowienia Gustaw <3

Wracając do best tricku. Polskie i Czeskie mordy miały z tą przeszkodą nie lada ciężar, ale udało się wywalczyć parę solidnych numerów. I tak, zobaczyć mogliśmy między innymi: Bs nose slide po całości od Fifiego, Fifty flip-out i Fifty flip-in. Książę Palenica pierdyknął mega stylowe fajo a Schiantuś z Europejskiego Teamku Vansa dał swoim ziomalom browara do potrzymania, żeby mógł zajebać elegancki crooks po całości.

W następnej kolejności odbył się Monsterowy Gap Challenge, gdzie na szczególną uwagę zasługują – elegancki tre flip od Dimy z Minirampu czy Bs Trója od Harry’ego. Niemniej na wyróżnienie zasługuje bardzo stylowa Oleczka od Werki a także nie mniej elegancki melonik, który zpinkoliła chwilę później. Skromne brawka dla wszystkich.

W następnej kolejności odbyły się tradycyjne Katowickie flanki. Kto zagrał ten kozak, a kto nie zagrał ten trąba. Tak czy inaczej było supcio.

W Sobotę rano na Skate In Parku odbył się natomiast główny contest. Tutaj mega ciekawym elementem jest dla mnie wyrzeźbiony specjalnie na tę okazję krawężnik od Materia Skateparks. Nie mogę też nie wspomnieć o zmianach w ogólnej formule contestu. Jak zapewne wiecie Vans Shop Riot w swoim założeniu ma być świętem skateshopów, teamowego vajbu i nieskrępowanej niczym kreatywności. Vansik postanowił w tym roku położyć szczególny nacisk na team vibes i dobrą zabawę i dokonał małych zmian w zasadach. Okazuje się więc, że najlepiej były punktowane nie te skateshopy, które zrobiły najlepsze tricki, ale te, które zrobiły je wspólnie i zaprezentowały się w ciekawy i kreatywny sposób. W moim odczuciu wniosło to sporo fun’u do contestu. Uczestnicy poprzebierali się śmiesznie, dobrali do swoich przejazdów muzykę, a nawet zrobili pewnego rodzaju przedstawienia ze swoich przejazdów. Oczywiście tricki również wliczały się do oceny z przejazdów, ale były tylko jej częścią.

Dodatkowym elementem zaskoczenia były Team Challenges, czyli zadania teamowe, nie zawsze ściśle związane z jazdą na deskorolce. Miały one pokazać zgranie i pomysłowość teamów, a punkty zdobyte w tych zadaniach wliczały się do całościowego wyniku w zawodach. Mieliśmy tutaj jeden Challenge na Slappy Curb, gdzie teamy musiały rozkminić synchroniczne i zespołowe wykorzystanie krawężnika. Kolejnym challengem było wcinanie gofra. Jeden team rider musiał nakarmić drugiego gofrem. Team, który najszybciej zjadł – wygrywał. A także contest ze składaniem deski na ślepo. Śmiechom nie było końca i wszyscy znakomicie się bawili. Trzeba jednak było wyłonić zwycięzców.

Poniżej przedstawiamy jak ukształtowała się klasyfikacja w edycji Polskiej i Czeskiej, które mimo, że były rozgrywane wspólnie – oceniliśmy osobno:

Wśród Skateshopów z Czech i Słowacji:

Slappy Curb Team Challenge: Skate-Local Skateshop

Waffle Eating Team Challenge: Skate-Local Skateshop

Do a kickflip Team Challenge: Darkslide Skateshop

1-wsze miejsce w zawodach deskorolkowych: Picnic Skateshop

2-gie miejsce w zawodach deskorolkowych: SPOT Store

3-cie miejsce w zawodach deskorolkowych: Skate-Local Skateshop

Zwycięzcy Czeskiej edycji Vans Shop Riot 2024 w zawodach deskorolkowych I team challenges: Picnic Skateshop

Wśród Skateshopów z Polski:

Slappy Curb Team Challenge: Underground Skateshop

Waffle Eating Team Challenge: Łódź Skate Club

Do a kickflip Team Challenge: Grindbox Skateshop

1-wsze miejsce w zawodach deskorolkowych: Kor Pow Skateshop

2-gie miejsce w zawodach deskorolkowych: Underground Skateshop

3-cie miejsce w zawodach deskorolkowych: Miniramp Skateshop

Zwycięzcy Polskiej edycji Vans Shop Riot 2024 w zawodach deskorolkowych I team challenges: Underground Skateshop

Po contestach odbyło się epickie melo do białego rana z koncertami, dubami i cudami na kiju. Niektórzy nieco popłynęli, a redaktor naczelny magazynu Barrier nawet z tej okazji …….. Ale kulturalnie! Tylko na zewnętrzną framugę, jak Pan Bóg przykazał. Ale to już historia na zupełnie inną okazję.

Z wyrazami szacunku, oddaję głos do studia.

Matełokowaleski

Zdjęcia: Kuba Bączkowski

 

Leave a Reply