Krzysztof Poskrobko – Barrier issue 14

0

„40 lat minęło jak jeden dzień”. Czy to ma znaczenie? Pewnie dla większości skaterów tak. Nie da się zaprzeczyć upływowi czasu i nie odczuwać jego skutków. Ale są też wyjątki potwierdzające regułę. I tym wyjątkiem jest Krzysztof. Jestem od niego trochę młodszy, a mimo to nie byłbym w stanie powtórzyć żadnego triku z jego ostatniego partu w produkcji „SH Video”. Krzysiek jest jak wino, im starszy tym lepszy. Tak naprawdę każdy jego przejazd jest ciekawszy i bardziej dopracowany od poprzedniego. Patrząc na Krzyśka i na to jaki poziom prezentuje nasuwają mi się na myśl dwie rzeczy. Pierwsza to zdrowie – naprawdę niewiele znam osób, które w tym wieku są w stanie jeździć tak dużo – i co ważniejsze nadal mieć progres. Druga to determinacja, która u Krzyśka jest taka sama od ponad 20 lat. A której brakuje większości skaterów młodego pokolenia. Jaka jest recepta Krzyśka na skateboarding? Czytajcie. Zapraszam – Kuba Bączkowski.

K1

Cześć Krzysiek, jak leci? Cześć Kuba, postaram się nakreślić trajektorie lotu odpowiadając na postawione pytania… Jak zniosłeś zimę?
Jeździłem, głównie w Wood Park. Dzięki uprzejmości Adama Mality korzystam z krytej hali tak często jak potrzebuję. Cieszy mnie fakt, że takie miejsca powstają i dobrze prosperują. Kibicuję krytym parkom w każdym mieście i ludziom, którzy mimo rosnących kosztów utrzymania pielęgnują lokalną zajawę. Snowboard zimą też lubię. Zawsze jest fajnie odkryć kręte traski w lesie, albo lecieć na krechę po zatłoczonym stoku. Lubię klimat, który towarzyszy zjazdom, dużo zabawy i śmiechu. Do pracy też wychodzę zimą i wracam wiosną, ale to mnie nie kręci, więc nie będę się rozgadywał.

Chwilę temu mieliśmy okazje oglądać „SH VIDEO” i „Suspicious”, obie produkcje Krzysztofa Godka. Skupmy Się na ‚SH VIDEO’ w którym masz ostatni part. Całkiem nieźle jak na 40-latka. Skąd u Ciebie tyle motywacji w tym wieku?
Nie mam alternatywy, brak mi zajęcia, które pochłonie mnie tak, jak skateboarding. Do wyjścia na dechę motywuje mnie niestety coraz mniej. Trudno to sobie wytłumaczyć i nie jest to nic pocieszającego. Niełatwo też uczyć się nowych rzeczy, zwłaszcza w tym wieku, ale jak nic w plecach nie skrzypi to idę coś ograć. Jak nagrywam, wciąż mam wrażenie, że mogę robić coś ponad program, trochę długo to trwa, ale efekt jest taki jak mówisz, „całkiem niezły”.

Ile czasu zbieraliście materiał?
2 sezony.

K9
bs 180 sw fs crooks, Warszawa, foto: Bączkowski
K10
fs 180 sw crooks, Warszawa, foto: Bączkowski

To całkiem niedługo jak na ilość i przede wszystkim jakość materiału. Od dłuższego czasu współpracujesz w zasadzie tylko z Krzyśkiem Godkiem. Ta współpraca układa się jak widać bardzo dobrze, bo to nie pierwszy wasz udany projekt. Powiedz, co najbardziej sobie cenisz u Krzyśka jako filmera i jako osoby?
Tak, nagrywam głównie z Krzychem. Znamy się długo, lubię go, on lubi mnie, ufamy sobie, wzajemnie wspieramy.  Zazdroszczę mu wytrwałości i stylu nagrywania. Jego nagrywki są spójne i charakterystyczne. Poza deskorolką cenię w nim człowieczeństwo i zamiłowanie do podróżowania. Ma dużą chęć poznawczą, która czasem udziela się rownież mi. Krótko mówiąc, „super partia, kurwa!”

Jak myślisz, z czego to wynika, że chociaż jesteś najstarszy, to podczas pracy nad projektem udaje Ci się zawsze nagrać najwięcej?
Uznajmy, że wynika to z braku powagi. Za dużo czasu poświęcam samej jeździe, a właściwie to siedzeniu na desce, wiesz o czym mówię… Idziesz poskakać, a siedzisz na krawolu i palisz frana. Jeśli warunki sprzyjają, czyli – zdrowie pozwala, pogoda rozpieszcza, a indeksy biją po oczach jaskrawą zielenią, wówczas materiał zbiera się sam, bo ulica to wciąż moja ulubiona przestrzeń do pracy i zabawy. Nawet jestem po części ulicą, zwłaszcza gdy chodzi o inwestycje na giełdzie. Nie polecam.

K3
bs noseblunt slide, Warszawa

Jak już jesteśmy przy temacie inwestycji, z tego co wiem jesteś fanem kryptowalut. Czasami mam wrażenie, że to Twoja ukryta pasja. Opowiedz coś o tym.
Fanem zdecydowanie nie jestem, raczej nazwałbym siebie ofiarą manipulacji, która próbuje wygrzebać się z dołka. Kryptorynek kusi dużym zyskiem w krótkim czasie, ale jak pokazują statystyki, zaliczam się do tych 80% delikwentów, którzy prawdopodobnie zysków nigdy nie zobaczą. Temat rzeka, który nijak się ma do pasji. Gram również na giełdzie tradycyjnej handlując akcjami spółek, walutą fiducjarną i metalami szlachetnymi. Na tych płaszczyznach dużo łatwiej się odnaleźć, trudniej o poważną stratę, a zwykła cierpliwość i odrobina rozsądku potrafią wynagrodzić w postaci na przykład darmowych wakacji. Podsumowując – raz na desce, raz pod deską… ale jedziem, bawim się! Łeeee!

Wracając do tematu, pytanie które samo się nasuwa w kontekście między innymi ostatniego partu oczywiście – jak u Ciebie ze zdrowiem?
Nie powiem, ale widać u Ciebie lekkość 25-latka. Jak Ty to robisz? Co byś chętnie zmienił u siebie jak byś mógł? Części zapasowe bym sobie kupił jak bym mógł wszystkie, najlepiej całego siebie nowego, włącznie z zakutym łbem. Brzmi lekko sci-fi, ale nie do końca tak jest, bo tylko ten zakuty łeb nie pozwala mi podjąć działań w kierunku pracy nad starzejącym się ciałem. Jakieś rozciąganko, wzmacnianie poszczególnych partii mięśni, stawów, jakaś dieta. Nie znam się, nigdy mnie to nie interesowało, ale zawsze wiedziałem, że to może znacznie pomóc w odzyskaniu sprawności. Chyba nadszedł czas zmienić podejście. Stać się w końcu poważnym! Nie wiem jak długo jeszcze uda mi się zgrywać młodziaka. Cały ten cyrk wspomagam lekami przeciwbólowymi, olejkiem CBD (@og.labs.genetics). Stosuje okłady z lodu i maści przeciwbólowe. Alkohol piję  sporadycznie, papierosy palę jak kolega poczęstuje, narkotyków nie biorę, a trawa jest zawsze zielona, a niebo jest czasem niebieskie. Nie mam długów, wrogów, kredytów… Mój jedyny stres wynika z walki o nowe triki i to chyba cała moje filozofia lekkości.

K4
fs 18 fakie nosegrind

Muszę Cię jeszcze zapytać o muzykę, bo wybrana piosenka do Twojego przejazdu była dla mnie lekkim zaskoczeniem. Sam wybierałeś kawałek czy zaufałeś całkowicie Godkowi?
Nie ingerowałem przy montażu filmu SH. Miałem ochotę się wtrącić, ale w sumie zrezygnowałem. Mogłem sobie wybrać muzykę, ale nie miałem żadnego pomysłu. Uznałem, że będzie lepiej jak Godek zajmie się całością i zrobi wszystko po swojemu. Na premierę filmu przyszedłem z taką samą ciekawością jak pozostali widzowie. Utwór The Dumplings – Betonowy Las, to nasz sztandarowy kawałek z niezapomnianej podróży, o której mogliście przeczytać w archiwalnym numerze Barrier nr 9. Ok, czyli to nie przypadek.

A powiedz mi czyj przejazd podobał Ci się najbardziej?
Najbardziej podobał mi się part Tomka Ziółko- wskiego. Zazdroszczę mu balansu i wszechstronności. Uzupełniony polskim rapem przejazd tworzy spójną całość. Dobra robota T-Gunz!

K6
fs fifty, Warszawa, foto: Godek

Czym na co dzień zajmuje się Krzysztof Poskrobko jak nie nagrywa kolejnego przejazdu?
Myślą nostalgiczną w 50%, pracą w 20%, dziewczyną w 10% i projektem motywacyjnym @letsgopushing w 10%. Resztę czasu przesypiam. Tuż po 10 stycznia, kiedy to na moje plecy spadł kolejny worek gruzu, zacząłem coraz częściej cofać się myślami w czasie. Odświeżać i analizować stare nagrywki, filmy, przejazdy z własnym udziałem. 25 lat bezgranicznego poświęcenia i nagle smutna rzeczywistość, że progresu więcej nie będzie, że wyżej nie podskoczę, że dłużej niż kilka godzin w tygodniu nie dam rady fizycznie. Co robić teraz? Jak żyć dalej bez pasji? Jaką nową dziedzinę rozwijać? Gdzie jest granica dorosłego życia i czy w ogóle taka istnieje? Gdy za dzieciaka pytali mnie co chcesz w życiu robić, często odpowiadałem, że nic, najchętniej to bym leżał i gapił się w sufit. Dziś wiem, że to była głupia odpowiedź. Robotę co prawda mam mało ciekawą, bo asystuję przy kamerze na planie topowego serialu dla emerytów i socjopatów. Bez reklamy, bo może ktoś lubi, jest młody i całkiem normalny. Ja po prostu nie lubię tam łazić, ze względu na nieuregulowany czas pracy. Uwierz mi, że są dni wyciskarki do cytryn, kiedy wstaję o 5:30, a wracam o 21:30.  Dziewczynę mam wzorową. Na szczęście, nie muszę się martwić o dom, że w syfie tonę,  że psy nienakarmione, że rachunki niedopilnowane. Paulina jest bardzo zorganizowana i troskliwa, ma w sobie dużo empatii i wrodzoną mądrość podpartą książkową wiedzą. Spędzam z nią czas bez większych napięć, choć według niej zdecydowanie za mało. Po zakończeniu działalności Filharmonii @fhmskt odczułem znaczną ulgę, wyluzowałem zwieracze, przestałem się wczuwać w projekt bez odbioru. Bolał mnie ogromny nakład pracy i jednoczesny brak funduszy na dalszy rozwój. Położenie lachy było jedynym, rozsądnym rozwiązaniem. Poszedłem do szarej, nudnej, wkurwiającej pracy, żeby się odkuć. Miało być na jakiś czas, a tkwię tam już 3 lata. Przez co mam znacznie mniej czasu i chęci na deskorolkę. Lekiem na brak motywacji okazał się @letsgopushing. Wesoły kolektyw skupia 5 członków, każdy z nich to tykająca bomba zajawy. Dzięki codziennym update’om zwykłego push push push, zachęcamy samych siebie, a kto wie… może też innych. Baza naszych produktów nie jest zbyt wielka, ale oryginalna i w dużej mierze przyświeca im idea DIY. Sprawdzajcie i dopingujcie nasze działania, oby ten projekt nie przerodził się w coś poważnego, czy to jasne? 😉

K7
fs noseslide, Warszawa, foto: Bączkowski

Powiem Ci, że brakuje mi trochę montaży Filharmonii, bo była to jedna z lepszych rzeczy w polskiej deskorolce. Liczę, że wróci Ci zajawa i może w tym roku zobaczymy jakiś fajny VX-owy montaż LetsGoPushing … Dobrze by było ;). Masz jakieś plany związane z projektem na ten rok?
Mi nie brakuję, ale miło słyszeć, że smak pozostał. Nie mam planów wracać z podniosłymi montażami, pełnymi filmami i całą tą niepotrzebną nikomu emocją. Filharmonia to skarb, to szacunek do korzeni, to coś czego nie można zepsuć postępem i ewolucją. Moja deskorolka zawsze będzie miała tylko 4 kółka, choć teraz celem jest zmiana na pięć, do tego każde w innym kolorze. Osobiście mnie to nie grzeje, ale… Planów brak, projekt Let’s Go Pushing to spontaniczny cruising. Od samych członków nigdy nic nie wymagam, nie stawiam na siłę przed obiektywem, nie stoję nad nimi z batem. Cieszę się, że mają czystą zajawę i taki sam griptape. Cała reszta zrobi się sama. Let’s Go!

Wywiad: Kuba Bączkowski
Zdjecia: Kuba Bączkowski / Krzysztof Godek

 

Leave a Reply