Converse

Karol Godlewski – Rookie issue 8

0

Zrzut ekranu 2016-10-21 o 13.07.34

Karol mieszka w Warszawie. Jest cichym, skromnym gościem, który nigdzie nie pcha się na siłę, raczej dużo robi, mało gada, woli być z boku niż na świeczniku. Jego deskorolka to głównie kreatywne wykorzystanie spotów jakie oferuje miasto, często potrafi zaskoczyć ciekawymi pomysłami, co w połączeniu z fajnym stylem i świetną kontrolą nad deską daje nietuzinkowy efekt. W tym numerze przedstawiamy Karola w dziale ROOKIE, ale już teraz możecie być pewni, że zagości na łamach naszego magazynu jeszcze nie raz. Zapraszamy do krótkiego wywiadu z tym młodym graczem.

Kuba Bączkowski

Zacznijmy od początku: dlaczego deskorolka, a nie coś innego?
Deskę dostałem na gwiazdkę i po prostu zacząłem na niej jeździć. W sumie nikt mnie nie namawiał, święty Mikołaj mnie wkręcił. Powiem ci, że sporty drużynowe, jak piłka nożna czy koszykówka, zdecydowanie nie są czymś dla mnie. Nie potrafię się za bardzo zgrać z resztą drużyny.

Całkiem dobry prezent na gwiazdkę, bo skatepark masz obok domu. Dużo tam jeździłeś zanim ruszyłeś na street?
Baaardzo dużo, nie powiem ci konkretnie ile. Jakoś nie jest to dla mnie ważne, cieszę się, że po prostu jeździłem i dalej jeżdżę.

Skąd u Ciebie taka zajawa na NYC i tamtejszą deskorolkę?
Bardzo lubię jak świry pokazują się na ulicy i coś się dzieje, jak ludzie są otwarci. A to jest w NYC dosyć częstym zjawiskiem, patrząc na różne filmy. Po obejrzeniu pierwszej produkcji z NYC od razu poczułem, że to jest coś na czym warto się wzorować. Triki, które robiły skejty na swoich przejazdach nie były specjalnie skomplikowane, ale to dawało mi jeszcze większą zajawę, że może uda mi się je powtórzyć. Kocham to w jakiej symbiozie z ulicą żyją skejty, i to mnie chyba najbardziej urzeka.

Pewnie dlatego cały czas jeździsz na streetcie. Gdzie najczęściej? A może można spotkać Cię czasem na jakimś skateparku?
Ulica, moim zdaniem daje dużo więcej możliwości niż skatepark, poza tym o wiele lepiej bawię się wśród jeżdżących furek i innych atrakcji spotykanych na „streecie”. Teraz jeżdżę dosłownie wszędzie w okolicach centrum. Nie ma miejsca, w którym jeżdżę częściej albo mniej. Oczywiście, odkąd założono skatestopery na PKiNie. Nie lubię skateparków, powodów jest z milion… Hulajnogi, rowery, małe dzieci, ale pojawiam się na nich czasem (nie licząc zimy, kiedy na skateparku na Narodowym jestem cały czas).

Jakie są Twoje ulubione spoty w Warszawie?
Jest tylko jeden i jest nim PKiN, spot który daje mega dużo możliwości, jest tam moim zdaniem WSZYSTKO… Nawet skatestopery… Jeśli ma być numer 2, to będzie nim rejon „Gocka”… Ogromna kopalnia spotów.

Zrzut ekranu 2016-10-21 o 13.16.16
Wallie, Warszawa

Spot determinuje styl jazdy, może dlatego kojarzony jesteś bardziej z technicznej jazdy na murkach, małych gapach, bo tego wokół Pałacu pełno. Chyba nie przepadasz za dużymi schodami czy poręczami, mimo że niedawno rzucałeś się na całkiem spore schody przy Tamce?
Generalnie nie rzucam się na żadne duże rzeczy, Tamka była wyjątkiem, jakoś nagle nabrałem ochoty żeby sobie poskakać. Taki styl jazdy wynika z tego, że duże rzeczy strasznie mnie męczą i nie sprawiają mi tyle przyjemności co murki, małe gapy. Jestem wielkim fanem technicznej deskorolki, ale też nieprzesadzonej… Stąd tyle tych murków i innych pierdół.

Gdzie szukasz inspiracji do jazdy, skąd czerpiesz pomysły na triki?
Na ogół z obserwacji fajnych skejtów, takich jak Kevin Tierney, SP, Jamal Smith, Chachi. Bardzo lubię raperski klimat Zoo York Mixtape albo vapororowy solo jazz od Bronze. Te dwie produkcje chyba najbardziej namieszały mi w głowie i nimi się głównie inspiruję.

A skąd zajawa na Shawna Powersa? Bez urazy, ale jak dla mnie to na scenie nowojorskiej jest dużo więcej znacznie lepszych skaterów. Jest to postać mocno kontrowersyjna, po której dużo osób ciśnie. A Ty jednak najbardziej jarasz się właśnie nim?
Moim zdaniem SP jest uosobieniem idealnego skejta. Po obejrzeniu przejazdu dla Palace odrazu zajarałem się jego jazdą. Po każdym odpaleniu dowolnej produkcji z udziałem Shawna, odrazu mam mega ochotę wyjść na deskę i coś stworzyć. Trikowo może nie jest najlepszy, ale moim zdaniem nie to się liczy. Jestem wielkim fanem ulicznej deskorolki z dawnych lat. Coraz mniej jest deskorolkowców którzy mają „raperską” stylówkę, a w dodatku jeżdżą po ulicach, skaczą po maskach itp. Shawn jest właśnie jednym z ludzi tego typu. Fascynuje mnie jego podejście do wszystkiego, widać, że kompletnie nie przejmuje się zdaniem innych ludzi. Wiadomo, jest kontrowersyjny i dużo osób po nim ciśnie… Artyści chyba mają to do siebie.

Z kim najczęściej jeździsz?
Najczęściej, wręcz zawsze, jeżdżę z Kacprem, jego kamerą, Przybyłem, Kubą PM, Perezem. Wiadomo, jest jeszcze paru innych ziomali, ale niestety czas nie pozwala im jeździć tak dużo, jak Panom o których wspomniałem.

To, że dużo jeździsz z Kacprem widać po 2 częściach KAROLSTADION i beauty.avi. Kacper to dla Ciebie taki warszawski Johnny Wilson?
Haha! Śmiało można tak powiedzieć. Poświęca temu naprawdę dużo czasu, jak niewielu ludzi przykłada się do tego co robi. Moim zdaniem jest bardzo dobrym kamerzystą, potrafi mnie mega zmotywować do działania. Pozdro Kacper!

Jak Twoim zdaniem prezentuje się warszawska scena?
Warszawska scena jest bardzo dobra. Jak wiadomo, posiada wielu mocnych graczy, niestety wśród nich brakuje młodszych adeptów. Potencjał jest chyba w każdym, tylko trzeba coś z tym zrobić i właśnie w tym jest problem. Karty moim zdaniem rozdaje król skarpetkolandii.

Zrzut ekranu 2016-10-21 o 13.21.40
Fs smithgrind, Warszawa

Co jest Twoim deskorolkowym marzeniem? Masz jakieś miejsca, które chciałbyś odwiedzić?
Moim największym marzeniem jest zacząć podróżować po świecie, odkrywać nowe spoty, nowe kultury. Zawsze mi tego brakowało. Oczywiście, jednym z marzeń jest poznanie wszystkich ludzi których oglądam z ogromnym podziwem przed wyjściem na deskę. Na pierwszym miejscu jest SP… Kevin Tierney, z dawniejszych idoli chciałbym poznać Mike’a Taylor’a. Ale i tak najbardziej na świecie chciałbym odwiedzić PKiN od strony młodzieży bez skate stoperów.

A czym jest dla Ciebie deskorolka? I jak myślisz co byś robił teraz gdybyś nie jeździł na desce?
Deskorolka jest dla mnie czymś więcej niż pasja, jest czymś co daje mi siłę w życiu. Nie wiem, co mógłbym robić gdybym nie jeździł, może byłbym przećpanym dzieciakiem, a może grzecznym i ułożonym chłopaczkiem.

Jak wygląda kwestia wsparcia w polskiej deskorolce?
Kwestia wsparcia w polskiej deskorolce to momentami jakiś żart. Ludzie dostają stuff za to, że po prostu jeżdżą albo ktoś ich kojarzy. Takie jest moje odczucie. Może po prostu nie ma komu dawać tych rzeczy, sam już nie wiem. Jeśli chodzi o mnie, to mam olbrzymie wsparcie od SHSTORE dzięki któremu nie muszę się martwić, jak ogarnąć $, gdy złamie mi się deska albo gdy łożyska przestaną chcieć jeździć. O dziurawe buty również nie muszę się martwić, ponieważ dostaję buty od CONVERSE CONS.

To powiedz jeszcze jak się dogadujesz z kolegami z teamu SH?
Chłopaki tak po mnie cisną, że powoli zaczynam się bać przychodzić do sklepu.

Jak Twoi rodzice podchodzą do jazdy na desce? Wspierają? Krytykują?
Moja mama bardzo cieszy się z tego, że jeżdżę, widzę, że naprawdę jest ze mnie dumna. Wspierać wpierała mnie zawsze, jak byłem jeszcze mega dzieciakiem, jeździła ze mną po skateparkach, nagrywała mnie, jak jeżdżę.

To może jeszcze tak z innej bajki, jak u Ciebie z kontuzjami? Miałeś jakieś poważniejsze urazy?
Ech…W zeszłym roku miałem poważnie skręconą kostkę… A tak to mnie dopadają małe diabełki w postaci stłuczonych pięt i innych pierdół.

Masz jakieś plany, cele na 2016, które chcesz zrealizować?
Hmmm, najbardziej oczywistym celem jest nagrać coś sensownego i wyjechać gdzieś w końcu na deskę… Odchodząc od deskorolki chciałbym zrobić mini album z moimi rysunkami.

Zrzut ekranu 2016-10-21 o 13.27.28
wallie no comply, Warszawa

Jakieś złote rady dla początkujących?
Jeśli się za coś zabierasz i naprawdę Cię to jara, dawaj z siebie 100%… Nie zwracaj uwagi na innych, po prostu rób swoje. To wszystko.

Jak widzisz siebie za parę lat? Jak widzisz Karola lat 20?
Dobre pytanie, ale niestety albo stety nie do mojej osoby. Nie fantazjuję raczej o tak dalekiej przyszłości. Na pewno widzę go w lepszym świecie.

A co poza deską i skąd @kgodlewskirysunki?
Poza deską słucham bardzo dużo muzyki, ostatnio naprawdę mnie pochłonęła. Czytam oraz rysuję. Skąd rysunki…? Zewsząd, są to sytuacje przedstawione moim zdaniem w zabawny sposób, choć też nie zawsze. Ponownie rysować zacząłem jakoś w grudniu 2014… Bardzo bym chciał projektować grafiki na ubrania, deski i inne rzeczy fajnym firmom. Czy to kiedyś będzie możliwe? Zobaczymy. Jak narazie muszę się jeszcze dużo nauczyć.

To klasycznie – pozdrowienia na koniec.
Pozdrawiam moją kochaną mamę, wszystkich znajomych z którymi jeżdżę i zaczynałem jeździć. Z tego miejsca chciałbym ogromnie podziękować Przybyłowi za wszystko co dla mnie zrobił! Dzięki Tobie spełniłem marzenia, pozdro man! SH CREW 4 EVER!

Wywiad: Mateusz Matczak
Zdjęcia: Kuba Bączkowski

Leave a Reply