Converse

Filharmonia – Wilno

0

1

2Skład M2K gotowy do drogi. Kierunek Wilno z przystankami gdzie popadnie.

3Poznaj moją matkę, zmieniła się znacznie, ale wciąż stoi za mną murem. Pierwszy dzień spędziliśmy w Białymstoku.

15Nazajutrz rano obudziliśmy się w Wilnie. Inna strefa czasowa (+1h) przyprawiła nas o lekki ból głowy, w zasadzie zatok. Jeden pies, wszyscy chorzy.

14Do dyspozycji były aż dwie mapy, głównie jednak korzystaliśmy z tej którą mieliśmy zawsze przy sobie, ta na stacji benzynowej miała za dużo zbędnych informacji.

7Wędrówki po nieznanym terenie, stąpanie po obcej ziemi, włóczenie się bez planu – bezcenne.

4Dzieciaku na dachu bloku nie rób tego kroku…

5…aaa dobra, rób se co chcesz.

8Chcę najmocniej na świecie, czasem jednak bywa pod górę… Jaka papa takie triki.

25Vilnius Polis, co można o nich powiedzieć? Jakiś czas temu poszła fama, że wsadzają za kratki bez powodu. Prawda jest nieco inna, tłumaczą, proszą, pouczają i co ciekawe patrolują ulice solo.

23Dziecko Słońca na jednym z mostów łączących dwa brzegi Willi.

26Niektóre miejsca, aż prosiły się o wieczorną porcję relaksu.

6Wszędzie dobrze, ale… Wyspane na podłodze, wykąpane w basenie tuż za ścianą, jedzone i pite w iście królewskim stylu. Uroki szczęścia.

12Michał patrz robie wallie. Fajnie Krzychu, ale kto to w ogóle będzie oglądał.

13Może oni? Nasi ziomale z Kowna już trochę łapią temat i bez problemu wskazali drogę na lokalny main spot. Żeby nie było niedomówień, ku naszemu zdziwieniu nie migowym, ale poprawnym angielskim.

22Po drodze zjedliśmy oczami sobotni jarmark, który obfitował w wiele atrakcji gastronomicznych. Nie sposób było spróbować wszystkiego, ale…

16…ta zupa rybna!

24Najedzeni do syta dotarliśmy do wskazanego wcześniej miejsca, czyli “War museum”, tu w języku polskim, sztywniutko przywitał nas komitet powitalny. “Litwo ojczyzno moja…”

17Chwilę później, znaleźliśmy bardziej odpowiednie towarzystwo. Fully Ghetto Crew, dobrze wie jak przemieszczać się z punkt A do B.

20Michał nawet jak nie patrzy to i tak widzi. Może wtedy zrobić flipa z zamknietymi oczami?

21Może wracajmy przez Augustów…

18Biebrzański Park Narodowy…

19…i Łomżę. Możemy, bo kto nam zabroni?!’

 

Tekst: Krzysiek Poskrobko, Foto: Godek / Poskrobko

 

 

Leave a Reply