Converse

“Propeller Island” – recenzja.

0

P1(inside)

Od dłuższego już czasu większość znawców skateboarding przepowiada nieuchronną śmierć tzw pełnometrażowych filmów deskorolkowych. Chyba na przekór temu, obserwuję w ostatnim czasie ich prawdziwy wysyp. Okazuje się że równolegle do krótkich internetowych klipów powstają dłuższe produkcje, które święcą triumfy i biją nawet rekordy sprzedaży( przykłąd chociażby “Pretty Sweet” czy “Static IV”). 

Jednym z takich przykładów jest video “Propeller Island” autorstwa Jo Petersa, przedstawiające dokonania czterech skaterów mieszkających w Berlinie: Malte Spitza, Valerie Rosomako, Tjaraka Thielkera i Daniela Pannemanna.Film ten pokazuje to co wdg mnie jest najlepsze w niemieckej desce – miejscówki Berlina i klimat tego multikulturowego miasta. Jo nie skupił się na główych spotach znanych z wielu innych dzieł tylko wraz z chłopakami spenetrował mniej odwiedzane zakątki stolicy Niemiec. Daje to bardzo fajny efekt bo choć nie znałęm większości lokalizacji to w filmie unosiła się atmosfera Berlina
widoczna chociażby w budynkach czy charakterystycznej nawierzchni miasta – granicie przemieszanym z kamieniami. Mimo że wszyscy czterej riderzy jeżdża w miarę podobnie to każdy wyróżniał się czymś szczególnym – Pierwszy Malte kreatywnymi powerslide’ami i slappy, Tjark znany chociażby z produkcji Polar pokazywał że nie trzeba być rodowitym berlińczykiem żeby dobrze się tam czuć a Daniel na ogromnych prędkościach demonstrował czym jest power i “szybka noga”. Prezentujący najbardziej niekonwencjonalną dskorolkę Valeri atakuje w filmie rzeczy, które na pierwszy rzut oka niekoniecznie kojarzą się z jazdą. Chłopak przyzwyczaił nas już do tego we wszystkich dotyczczasowych przejazdach – dziurawe nawierzchnie, zmurszałe kamienie, banki bez dojazdu to wszystko sprawia że krew zaczyna szybciej płynąć w jego żyłach. W filmie zobaczymy jeszcze sekcję tzw “montage” gdzie występują wszyscy “wielcy” berlińskiej sceny w tym żywa legenda Sami Harithi, który w latach 90tych był w jednym teamie z naszym Stikoramą.

Film oceniam na plus i zapewniam że po obejrzeniu będzie to coś co da wam kopa do wyjścia na deskę. Produkcja jest dostępna do kupienia tutaj.

Tekst: Kuba Kaczmarczyk

Poniżej dla zachęty, kilka trików które nie weszły do filmu.

!Enjoy

 

Leave a Reply